Tego poranka Siostra wyciągnęła mnie na spacer. Umówiłam się z nią pod lasem, tak pomimo lasu to jednak mieszkamy w mieście. Mamy to szczęście, że tak blisko za miastem zaczyna się zupełnie inny świat. Miejsce to sprawia, że jestem szczęśliwa.

Pojawiła się też i grupa wesołych dzieci. To one stały się ozdobą porannej rosy i nieśmiałego słońca.

Potrafią się trafiać chwile, które stają się zapamiętane wyraźniej.

To był urokliwy poranek.

Reklamy