wśród pól

 

Szłam brzegiem drogi kiedy to usłyszałam szum ponad głową, a tam drzewo opanowane całkowicie przez motyle i pszczoły.

 

 

A potem już tylko rozkładałam mój wzrok w niekończących się horyzontach.

 

Słońce towarzyszyło cały dzień, dookoła panowała polna cisza otulająca się szalem z wiatru.

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s