pomarańczowe słońce

Wychodziłam z domu, intuicja mi mówi: weź aparat. – Nie, nie teraz. Teraz idę tylko szybko do sklepu.

Wychodzę na ulicę, a przed moimi oczami pojawia się ogromnie duże i pomarańczowe słońce, bez poświaty, lekko spowite zimową pogodą. Idealna w kształcie kula.

Kieruję się w takie miejsce by nic z zabudów miejskich mi nie przysłaniało widoku. Idąc dopatruję się jak słońce spotyka się z kominem, Tak, tu się zatrzymuję, tu robię zdjęcie telefonem, żałując że nie posłuchałam. – Weź aparat.

Następnym razem wezmę.

 

20180207_161926

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s